Nowoczesne formy oporu
Nawet tak potrzebna i przydatna rzecz jak Internet może czasem budzić kontrowersje. Za jego pośrednictwem można bowiem nie tylko udostępniać ogólną wiedzę, ale także dorobek intelektualny i artystyczny osób, które zastrzegły sobie do niego prawa. Jako, że jest to niezgodne z prawem i interesem właścicieli, z piratami internetowymi toczy się zaciętą walkę.

Od dwóch dni głośno jest o jednym z serwisów internetowych udostępniających pliki. Pod lupę wzięło go bowiem FBI i gdy tylko okazało się, że za jego pośrednictwem rozpowszechniano nielegalnie pliki muzyczne, filmy oraz książki elektroniczne został on natychmiast zamknięty, a jego właściciele zostali aresztowani. Teraz będą czekać na proces, który może się dla nich zakończyć wieloletnią odsiadką. Jednak ta wiadomość to nie najdziwniejsza rzecz, jaka wydarzyła się w tym kontekście. Okazało się bowiem, że rzesza użytkowników tego serwisu jest tak oburzona jego zamknięciem, że zdecydowali się na czynny przejaw oporu wobec instytucji rządowych. Ponoć grupa internautów nazywających siebie „haktywistami” momentalnie wzięła się za depozycjonowanie stron wytwórni fonograficznych i filmowych, które zgłosiły naruszenie praw autorskich. Internauci poszli nawet dalej i zaczęli blokować i unieruchamiać oficjalne strony rządowe. Taki czynny opór w obronie piractwa (a więc jakby nie patrzeć: przestępstwa) to ewenement. Zapewne niedługo okaże się jaka będzie odpowiedź amerykańskich władz.